Św Filomeno, zatroszcz się o mojego syna, pobłogosław go i poproś Pana Jezusa w moim imieniu by już zabrał mnie do siebie bo nie umiem żyć wśród znieczulicy i nieczułości, cynizmu i pychy, gniewu i lenistwa ludzi wpędzających mnie do grobu. Czuję lęk, depresję i odrzucenie. Jestem nieszczęśliwa, zraniona, niepotrzebna, wciąż komuś przeszkadzam. Mówią, że jestem zbyt dobra, zbyt otwarta, zbyt biedna, zbyt wielkiego serca, namawiają mnie do grzechu, nie darzą zaufaniem , podważają moją wartość, depczą uczucia. Mam już dosyć. Dziękuję
Św Filomeno, zatroszcz się o mojego syna, pobłogosław go i poproś Pana Jezusa w moim imieniu by już zabrał mnie do siebie bo nie umiem żyć wśród znieczulicy i nieczułości, cynizmu i pychy, gniewu i lenistwa ludzi wpędzających mnie do grobu. Czuję lęk, depresję i odrzucenie. Jestem nieszczęśliwa, zraniona, niepotrzebna, wciąż komuś przeszkadzam. Mówią, że jestem zbyt dobra, zbyt otwarta, zbyt biedna, zbyt wielkiego serca, namawiają mnie do grzechu, nie darzą zaufaniem , podważają moją wartość, depczą uczucia. Mam już dosyć. Dziękuję... Collapse